Typy na mecz Newcastle – Karabach Agdam: Rewanż formalnością?
Po pogromie w pierwszym meczu, Newcastle oraz Karabach spotykają się ponownie i wszystko wskazuje na to, że rewanż na St James’ Park będzie jedynie formalnym dopełnieniem tego, co rozstrzygnęło się już w Azerbejdżanie. Sześć bramek strzelonych na wyjeździe przez Newcastle United ustawiło dwumecz w sposób brutalny dla mistrza Azerbejdżanu. Wynik 6:1 z pierwszego starcia praktycznie zamknął temat awansu, a gospodarze musieliby przeżyć jedną z najbardziej niewiarygodnych katastrof w historii europejskich pucharów, by wypuścić promocję z rąk. Karabach przyjeżdża do Anglii bez realnych argumentów sportowych, ale z poczuciem obowiązku wobec własnej dumy i reputacji. Zespół z Azerbejdżanu spróbuje dokonać czegoś, czego jeszcze nikt w dziejach europejskich rozgrywek nie zrobił - odrobić co najmniej pięciobramkową stratę i odwrócić losy dwumeczu. Brzmi to jak scenariusz z pogranicza fantastyki i w praktyce właśnie tak jest. Eksperci, komentatorzy oraz kibice są zgodni: awans Anglików wydaje się przesądzony.
TO WARTO WIEDZIEĆ, OBSTAWIAJĄC MECZ NEWCASTLE – KARABACH AGDAM:
⚽ Newcastle gra ostatnio w rytmie cios za cios. W każdym z pięciu ostatnich spotkań z udziałem Srok obie drużyny wpisywały się na listę strzelców.
⚽ Karabach ma wyraźny problem z wyjazdami w Lidze Mistrzów. Trzy ostatnie delegacje w tych rozgrywkach nie przyniosły ani jednego zwycięstwa. Na najwyższym europejskim poziomie różnica jakości poza własnym stadionem staje się dla mistrzów Azerbejdżanu wyjątkowo odczuwalna.
⚽ Ostatni pojedynek, zakończony głośnym pogromem, był zarazem pierwszym i jedynym starciem tych drużyn w historii. Ten dwumecz nie ma więc długiego tła ani tradycji - cała narracja opiera się wyłącznie na świeżej, bardzo bolesnej dla Karabachu lekcji futbolu sprzed kilku dni.
⚽ Newcastle imponuje defensywną konsekwencją na własnym stadionie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W trzech ostatnich domowych spotkaniach zachowało czyste konto.
POLAK W CENTRUM UWAGI
Pierwszy mecz w Azerbejdżanie był bolesnym wieczorem dla Mateusza Kochalskiego. Bramkarz Karabachu aż sześciokrotnie wyciągał piłkę z siatki w starciu z Newcastle. To jednak nie był odosobniony przypadek w tej edycji Ligi Mistrzów. Kilka tygodni wcześniej Kochalski również przeżył trudne chwile w meczu z Liverpoolem, gdzie kapitulował sześciokrotnie, a cztery trafienia dołożyli zawodnicy Ajaksu Amsterdam. W sumie w obecnym sezonie Ligi Mistrzów, Polak został pokonany już 27 razy. Ta liczba stawia go o krok od niechlubnego rekordu rozgrywek. Jeśli w rewanżu ponownie skapituluję choć raz, zapisze się w statystykach jako bramkarz z największą liczbą straconych goli w jednej edycji Ligi Mistrzów. Dotychczas ten niechciany prymat należał do Dominika Takaca ze Slovana Bratysława.
ZAKŁADY, KTÓRYMI WARTO SIĘ ZAINTERESOWAĆ:
🔥 Obie drużyny strzelą gola: NIE
🔥 handicap: Newcastle -2.5