Typy na mecz Szwecja – Polska: Szansa na rewanż
W meczu, który ma poniekąd symboliczny wymiar, reprezentacja Polski spróbuje zrewanżować się Szwecji za brutalne starcie, które przekreśliło nasze szanse na mundial. Do spotkania 2. kolejki Ligi Narodów kadra Jana Urbana przystępuje jednak po twardym zderzeniu z rzeczywistością. Zamiast wyczekiwanego „nowego otwarcia” potyczka z Bośnią przyniosła kibicom spore rozczarowanie - mimo czternastu oddanych strzałów i czterech celnych prób, piłka ani razu nie znalazła drogi do siatki. Podczas gdy Szwedzi liczą na powtórkę z historii i kolejne zwycięstwo nad biało-czerwonymi, nasza drużyna musi udowodnić, że potrafi zamienić suche statystyki na gole. Kto okaże się lepszy?
TO WARTO WIEDZIEĆ, obstawiając mecz Szwecja – Polska:
⚽ Nadchodzący rywal polskiej reprezentacji charakteryzuje się w ostatnich tygodniach sporym marginesem błędu w defensywie. W czterech z pięciu poprzednich spotkań Szwedzi potrafili ukłuć przeciwnika, ale jednocześnie za każdym razem pozwalali sobie wbić przynajmniej jednego gola. Taka tendencja do wymiany ciosów to jasny sygnał dla kadry Jana Urbana.
⚽ Zliczając mecze o stawkę oraz niedawne sprawdziany towarzyskie, biało-czerwoni pozostają bez wygranej już w czterech kolejnych spotkaniach. Przedłużająca się seria bez zwycięstwa z pewnością nie ułatwia budowania pewności siebie.
⚽ Statystyki pokazują, że polska kadra w meczach wyjazdowych rzadko kalkuluje, co bezpośrednio przekłada się na bramki. W sześciu z ośmiu ostatnich spotkań na obcym terenie gole padały z obu stron. Taki bilans udowadnia, że biało-czerwoni potrafią ukłuć rywala w delegacji, ale równie często brakuje im szczelności, by zagrać z tyłu na zero.
⚽ Szwedzi już na inaugurację Ligi Narodów udowodnili, że ich gra z przodu opiera się na twardych konkretach. Występ w pierwszej kolejce pokazał drużynę niezwykle groźną w ofensywie, co dobitnie potwierdza zresztą przewaga w większości kluczowych statystyk. Głównym sygnałem alarmowym dla polskiej obrony jest jednak forma skandynawskiego ataku - na listę strzelców wpisali się obaj napastnicy. To wyraźny dowód na to, że najbliższy rywal biało-czerwonych nie potrzebuje wielu sytuacji, by zamknąć akcję golem i brutalnie wypunktować błędy przeciwnika.
SELEKCJONER ZDECYDUJE SIĘ NA ZMIANY?
Niewykluczone, że Jan Urban spróbuje zaskoczyć Szwedów sporymi rotacjami w wyjściowym składzie, zwłaszcza po mało przekonującym starciu z Bośnią z pierwszej serii geir. Pewne jest już, że na murawie nie zobaczymy Jakuba Kamińskiego. Skrzydłowy z powodu urazu musiał opuścić zgrupowanie i wrócić do Benfiki. W jego miejsce awaryjnie dowołano Oskara Pietuszewskiego, ale faworytem do gry od pierwszej minuty pozostaje Nicola Zalewski, który dostał już swoje minuty w inauguracyjnej kolejce. Kluczowe korekty szykują się w bloku defensywnym. Eksperyment z ustawieniem Jakuba Kiwiora na lewej stronie kompletnie oblał egzamin. Wszystko wskazuje na to, że defensor wróci na nominalną pozycję na środku u boku Jana Bednarka, sadzając na ławce Kacpra Potulskiego. Na lewą flankę powinien za to wskoczyć Przemysław Frankowski, który dał bardzo dobrą zmianę w poprzednim meczu. W odwodzie pozostaje też wariant z Tymoteuszem Puchaczem. Prawdziwego powiewu świeżości można spodziewać się jednak w drugiej linii. Przeciwko Bośni gra biało-czerwonych nabrała płynności dopiero w drugiej połowie, gdy Bartosza Slisza zastąpił Wiktor Nowak. 21-letni debiutant z miejsca stał się najjaśniejszym punktem zespołu, grał z dużą dynamiką, szukał pojedynków i próbował uderzeń z dystansu. Taki występ to mocny argument, by postawić na niego od pierwszego gwizdka. Zagadką nie jest raczej obecność Roberta Lewandowskiego na szpicy, choć po słabych zawodach w pierwszym spotkaniu otwartą kwestią pozostaje to, jak sztab szkoleniowy zamierza mądrze zarządzać siłami kapitana.
ZAKŁADY, którymi warto się zainteresować:
🔥Remis w meczu
🔥Obie drużyny strzelą gola