Typy na mecz FC Thun – Lech Poznań: Formalność przed Kolejorzem
Kazimierz Górski mawiał, że dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Kibice Lecha Poznań przekonali się o tym całkiem niedawno, gdy trzybramkowa zaliczka z Aarhus nie wystarczyła do awansu. Tym razem „Kolejorz” wygrał pierwszy mecz z FC Thun aż 7:0 i tylko kataklizm mógłby pozbawić go awansu do fazy ligowej Ligi Europy.
Forma drużyn
Lech Poznań może już powoli przestawiać myśli na fazę ligową Ligi Europy. Siedmiobramkowa zaliczka po pierwszym spotkaniu sprawia, że trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym „Kolejorz” wypuszcza z rąk awans. Zwłaszcza że podopieczni Nielsa Frederiksena otrząsnęli się po bolesnym odpadnięciu z Aarhus w eliminacjach Ligi Mistrzów i wygrali pięć kolejnych meczów. W tym czasie strzelili aż 18 goli, a ofensywa wreszcie zaczęła wyglądać tak, jak oczekiwano przed sezonem. Allahyar Sayyadmanesh, Luis Palma i Patrik Walemark dają Lechowi sporo jakości z przodu, co bardzo dobrze było widać w pierwszym meczu z Thun. Lechici nie potrzebowali nawet godziny, żeby zamknąć właściwie cały dwumecz. Do przerwy było 5:0, a po zmianie stron dołożyli jeszcze dwie bramki. 7:0 to nie tylko świetny wynik przed rewanżem, ale też najwyższe zwycięstwo Lecha w historii jego występów w europejskich pucharach i solidna dawka motywacyjna na dalszą część sezonu.
FC Thun coraz mniej przypomina drużynę, która w poprzednim sezonie, jako beniaminek, sensacyjnie zdobyła mistrzostwo Szwajcarii. Latem z zespołu odeszli m.in. Ethan Meichtry, Elmin Rastoder i Christopher Ibayi, a trener Mauro Lustrinelli przeniósł się do Unionu Berlin. Efekty tych zmian widać na początku nowej kampanii. Thun odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów z Dinamem Zagrzeb, w lidze przegrał 0:6 z Young Boys i 2:4 z FC Basel, a po trzech meczach ma na koncie tylko trzy punkty. Przed tygodniem dziurawa jak szwajcarski ser obrona aktualnego mistrza Szwajcarii została przez Lecha wystawiona na ciężką próbę. Na tym jednak nie koniec problemów, bo już po spotkaniu z „Kolejorzem” klub sprzedał swoją gwiazdę Michaela Heule'a do Heidenheimu oraz Valmira Matoshiego do Sturmu Graz. Mimo kolejnych osłabień Thun może przynajmniej być spokojny o grę w europejskich pucharach. Szwajcarzy mają już bowiem zapewnioną fazę ligową Ligi Konferencji, dlatego w rewanżu pozostaje im przede wszystkim walka o lepsze wrażenie.
Kluczowi zawodnicy i absencje
Patrik Walemark był jednym z bohaterów pierwszego spotkania. Szwed zdobył dwie bramki, ale jeszcze przed przerwą opuścił boisko z powodu lekkiego bólu. Badania nie wykazały jednak nic poważnego. Do zdrowia dochodzi też Mikael Ishak, który nie dokończył rewanżowego meczu z KI Klaksvik. Kapitan „Kolejorza” trenuje indywidualnie i jego powrót do gry najprawdopodobniej nastąpi we wrześniu. Z bardzo dobrej strony w ostatnich tygodniach pokazuje się również Allahyar Sayyadmanesh. Irańczyk w trzech poprzednich meczach strzelił trzy gole i zanotował dwie asysty.
W przypadku Thun trudno wskazać obecnie zawodnika, który szczególnie wyróżniałby się na tle reszty zespołu. Więcej mówi się natomiast o kolejnych zmianach w kadrze, ponieważ 24 sierpnia klub opuścili lewy obrońca Michael Heule i ofensywny pomocnik Valmir Matoshi. Następcą Heule'a został Tom Strannegard, który zdążył już zadebiutować przeciwko mistrzowi Polski. Jeśli chodzi o sytuację kadrową, w czwartkowym meczu nie zagrają kontuzjowani Mattias Kait i Genis Montolio.
Bilans bezpośrednich spotkań
Lech Poznań ma na koncie osiem spotkań ze szwajcarskimi rywalami. Trzy z nich wygrał, jedno zremisował i cztery przegrał. „Kolejorz” wciąż czeka też na pierwsze zwycięstwo na szwajcarskiej ziemi. Po 7:0 w Poznaniu trudno jednak o lepszą okazję, by wreszcie przełamać tę serię.
ŁYK STATYSTYKI:
⚽ Lech Poznań wygrał 5 ostatnich meczów z rzędu i zachował czyste konto w 4 z nich.
⚽ Kolejorz jako pierwszy strzelał gola w każdym z 5 ostatnich meczów.
⚽ W każdym z 8 ostatnich spotkań z udziałem FC Thun padło powyżej 2,5 gola. Podobnie wygląda to w przypadku Lecha, gdzie taki wynik odnotowano w 5 z 6 poprzednich meczów.
⚽ Obie drużyny nie oglądają zbyt wielu kartek. Poniżej 4,5 kartki pokazano w 5 z 6 ostatnich meczów Thun oraz w 6 z 8 poprzednich spotkań Lecha.
⚽ W meczach FC Thun nie ma też zbyt wielu rzutów rożnych. W każdym z 5 ostatnich spotkań szwajcarskiej drużyny było poniżej 11 rzutów rożnych.
ZAKŁADY, którymi warto się zainteresować:
🔥 Powyżej 2,5 gola
🔥 Zwycięstwo Lecha