Typy na mecz Korona Kielce - Raków Częstochowa: Interesujący pojedynek w Kielcach
Do sobotniego starcia w Kielcach obie drużyny podejdą podrażnione ostatnimi porażkami, ale nastroje w obu obozach są skrajnie różne. Dla Korony przegrana z Górnikiem była zaledwie przerwaniem imponującej serii siedmiu meczów bez porażki. W Częstochowie sytuacja jest o wiele poważniejsza - Raków przegrał cztery z pięciu ostatnich spotkań, a chwilowe nadzieje po debiucie Tomasza Kaczmarka błyskawicznie zgasły. Zespół osunął się na ostatnie miejsce w tabeli. Czy Medaliki zdołają się teraz odbić od dna?
TO WARTO WIEDZIEĆ, obstawiając mecz Korona Kielce - Raków Częstochowa:
⚽ Własny stadion nie jest ostatnio sprzymierzeńcem Korony. Kielczanie nie wygrali żadnego z czterech poprzednich meczów u siebie, a aż trzy z nich zakończyły się podziałem punktów.
⚽ Słabym wynikom Rakowa towarzyszy duża liczba bramek - w czterech z pięciu ostatnich spotkań z udziałem tego zespołu padały co najmniej trzy gole.
⚽ Po letniej ofensywie transferowej Korona wciąż ma problem z liczbami. W ośmiu meczach strzeliła tylko dziewięć goli. Jeśli weźmie się pod uwagę ambicje zespołu oraz zawodników, na których ma być budowany skład, taki wynik trzeba traktować jako spore rozczarowanie.
⚽ Korona nie potrafiła pokonać Rakowa w żadnym z trzech ostatnich domowych meczów. To dodatkowy smaczek przed kolejną wizytą częstochowian, bo gospodarze mają okazję wreszcie przerwać tę serię.
BEZPOŚREDNIE STARCIA
Historia bezpośrednich starć w lidze wyraźnie faworyzuje Raków. Na 19 meczów częstochowianie wygrali aż jedenaście, przy sześciu zwycięstwach Korony i zaledwie dwóch remisach. Dominacja ta jest widoczna także na poziomie samej Ekstraklasy, gdzie na jedenaście spotkań Raków triumfował sześciokrotnie, kielczanie trzykrotnie, a dwa razy doszło do podziału punktów.
RAKÓW MUSI POPRAWIĆ KONCENTRACJĘ
Nastroje w szatni Rakowa przed wyjazdem do Kielc z pewnością nie są najlepsze, a ostatnia porażka z Zagłębiem Lubin była wyjątkowo bolesna. Częstochowianie stracili decydującego gola w trzynastej minucie doliczonego czasu gry, co wywołało frustrację trenera Tomasza Kaczmarka, który domagał się wyjaśnień od arbitra. Niezależnie od kontrowersji sędziowskich, utrata punktów w takich okolicznościach to dla zespołu sygnał alarmowy i bolesna lekcja koncentracji, której nie można zignorować.
ZAKŁADY, którymi warto się zainteresować:
🔥Obie drużyny strzelą gola
🔥Powyżej 2.5 gola w meczu