Typy na mecz Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa: Czy Raków zdążył wypocząć i zdobędzie pierwsze ligowe zwycięstwo?
Terminarz na starcie sezonu nie oszczędza Śląska Wrocław. Po trudnym wyjeździe do Zabrza, na inaugurację przed własną publicznością beniaminek podejmie kolejnego pucharowicza – Rakowa Częstochowę. „Medaliki” przyjeżdżają na Dolny Śląsk napędzeni awansem do III rundy eliminacji Ligi Konferencji, z kolei gospodarze chcą zamienić dobre wrażenie na pierwsze punkty w sezonie.
Forma drużyn
Dla Śląska Wrocław niedzielne starcie na Tarczyński Arenie będzie pierwszym występem przed własną publicznością po powrocie do krajowej elity. W inauguracyjnej kolejce PKO BP Ekstraklasy Wrocławianie ulegli co prawda na wyjeździe Górnikowi Zabrze 1:2, ale wywieźli sporo powodów do optymizmu. „Wojskowi” objęli prowadzenie po trafieniu Przemysława Banaszaka i postawili się aktualnemu wicemistrzowi Polski, który miał przed sobą rewanż w eliminacjach Ligi Mistrzów z Fenerbahce. Mimo to sztab Górnika nie zdecydował się na większe roszady w składzie. Fakt, że Śląsk potrafił nawiązać równorzędną walkę z takim rywalem sprawia, że beniaminek nie zamierza robić w Ekstraklasie za chłopca do bicia.
Tyle że ligowy kalendarz nie daje Wrocławianom na starcie rozgrywek ani chwili oddechu. Po wyprawie na Górny Śląsk na ich stadion przyjedzie kolejny zespół reprezentujący Polskę na arenie międzynarodowej – Raków Częstochowa. „Medaliki” również zaliczyły ligowy falstart, niespodziewanie ulegając przed własną publicznością Wiśle Płock 1:2. Przegrana zabolała tym bardziej, że Częstochowianie wchodzili w ten mecz w roli faworyta, a o ich porażce przesądził m.in. błąd debiutującego w bramce 17-letniego Wiktora Żołneczko. Niepowodzenie na krajowym podwórku powetowali sobie jednak w europejskich pucharach, gdzie pewnie przebrnęli II rundę eliminacji Ligi Konferencji, odprawiając z kwitkiem maltańską Vallettę FC (3:1 u siebie i 4:0 na wyjeździe). Co ciekawe, mimo napiętego grafiku, Raków nie skorzystał z prawa do przełożenia niedzielnego spotkania. Częstochowianie prosto z Malty przylecieli do Wrocławia, gdzie od piątku przygotowują się do ligowej potyczki.
Kluczowi zawodnicy i absencje
W zespole Śląska Wrocław na listę strzelców w nowym sezonie wpisał się już Przemysław Banaszak, który zdobył jedyną bramkę dla Wrocławian w wyjazdowym starciu z Górnikiem Zabrze. Jeśli chodzi o sytuację kadrową beniaminka, kibice nie zobaczą na boisku Damiana Warchoła oraz Patryka Sokołowskiego. Obaj zawodnicy otrzymali od klubu zgodę na odejście ze Śląska.
Po stronie Rakowa Częstochowa na starcie rozgrywek formą błyszczy Patryk Makuch. Piłkarz „Medalików” wpisał się na listę strzelców w obu starciach z Vallettą FC, a także wykorzystał rzut karny w ligowym spotkaniu z Wisłą Płock. Sytuacja kadrowa gości wygląda bardzo dobrze: poza Lamine Diaby-Fadigą wszyscy zawodnicy zgłoszeni do rozgrywek będą do dyspozycji sztabu szkoleniowego.
Bilans bezpośrednich spotkań
Mimo że w ubiegłym sezonie Śląsk walczył na pierwszoligowych boiskach, a Raków rywalizował w Ekstraklasie, obie drużyny miały okazję ze sobą zagrać. Do ich ostatniego starcia doszło w grudniu ubiegłego roku w 1/8 finału Pucharu Polski. Górą z pojedynku na wrocławskim stadionie wyszli Częstochowianie, którzy wygrali 2:1.
ŁYK STATYSTYKI:
⚽ W 5 z 6 ostatnich meczów Śląska oraz w 6 z 7 spotkań Rakowa padały co najmniej 3 bramki.
⚽ Śląsk jako pierwszy zdobywał bramkę i wygrywał pierwszą połowę w 5 z 6 swoich ostatnich meczów.
⚽ W bezpośrednich starciach to Raków prowadził do przerwy w 6 z 7 ostatnich przypadków.
⚽ W 9 ostatnich meczach Śląska oraz w 9 z 10 ostatnich meczów Rakowa sędziowie pokazywali poniżej 4.5 kartek.
⚽ W 7 z 9 ostatnich bezpośrednich meczów obie drużyny trafiały do siatki.
⚽ Raków nie przegrał 3 ostatnich meczów ze Śląskiem.
ZAKŁADY, którymi warto się zainteresować:
🔥 Raków wygra
🔥 Patryk Makuch powyżej 0,5 celnych strzałów