Typy na mecz Norwegia – Anglia: Wikingowie wiosłują po półfinał?
W jednym z najbardziej elektryzujących ćwierćfinałów mistrzostw świata reprezentacja Norwegii zmierzy się z Anglią. Dla Skandynawów to historyczna szansa na awans do strefy medalowej, z kolei dla Synów Albionu kolejny krok w stronę upragnionego tytułu, na który czekają już od 1966 roku. Sobotnie starcie na Hard Rock Stadium w Miami będzie też pojedynkiem dwóch wybitnych napastników – Erlinga Haalanda i Harry’ego Kane’a.
Forma drużyn
Norwegowie piszą najpiękniejszy rozdział w historii swojej piłki. Wygrana 2:1 nad Brazylią w 1/8 finału wprawiła cały kraj w euforię i dała Skandynawom historyczny, pierwszy awans do najlepszej ósemki mundialu. Drużyna Stale Solbakkena kapitalnie wywiązuje się z roli czarnego konia. Norwegia zdobyła już na tym turnieju 12 bramek i pod tym względem ustępuje jedynie Argentynie, Francji i Belgii. Świetne wyniki idą w parze z fantastyczną atmosferą na trybunach, gdzie norwescy kibice regularnie wykonują swoje słynne „wiosłowanie”.
Wcześniej w 1/16 finału Wikingowie odprawili Wybrzeże Kości Słoniowej (2:1), a w grupie pewnie ograli Irak (4:1) oraz Senegal (3:2). Jedyną porażkę ponieśli z Francją (1:4), ale tamten mecz Solbakken potraktował ulgowo, dając odpocząć swoim najważniejszym graczom. Choć Norwegowie mają problem z zachowaniem czystego konta i stracili bramkę w każdym dotychczasowym spotkaniu, to bilans 16 zwycięstw w ostatnich 21 meczach budzi ogromny respekt. Ich głównym celem będzie teraz przełamanie niemocy w starciach z europejskimi rywalami, z którymi na mistrzostwach świata jeszcze nigdy nie wygrali.
Anglicy zameldowali się w ćwierćfinale MŚ po raz 11. w historii. Droga podopiecznych Thomasa Tuchela na Florydę była jednak wyboista. Synowie Albionu zaczęli wprawdzie turniej od efektownego zwycięstwa 4:2 nad Chorwacją, ale w kolejnych spotkaniach grupowych już tak nie zachwycali. Najpierw bezbramkowo zremisowali z Ghaną, a potem ograli Panamę 2:0.
W fazie pucharowej zaczęły się jeszcze poważniejsze schody. W 1/16 finału z DR Konga Anglicy przegrywali aż do 75. minuty, a wynik na 2:1 odwrócili dopiero w 86. minucie. Jeszcze trudniejsze warunki zastali w 1/8 finału na Estadio Azteca. Wygrali z Meksykiem 3:2, choć musieli radzić sobie nie tylko z dużą wysokością nad poziomem morza, ale też z grą w osłabieniu przez niemal całą drugą połowę. Po czerwonej kartce Anglicy cofnęli się głęboko do defensywy, ale przetrwali napór rywali dzięki kompaktowej, świetnie zorganizowanej grze obronnej oraz groźnym kontratakom. W Miami Anglików czeka jednak najtrudniejsza przeprawa. Nad Synami Albionu wciąż wisi fatum meczów z rywalami z Europy, ponieważ przegrali aż 5 z 6 ostatnich takich spotkań w fazie pucharowej mistrzostw świata.
Kluczowi zawodnicy i absencje
Kibice ostrzą sobie zęby na pojedynek dwóch wybitnych napastników. Norwegów poprowadzi Erling Haaland, który wciąż jest w grze o koronę króla strzelców. Piłkarz Manchesteru City ma na tym turnieju już 7 goli, a w starciu z Brazylią popisał się zarówno bramką głową, jak i atomowym trafieniem zza pola karnego. Drugim bohaterem tamtego spotkania okazał się Orjan Nyland. 35-letni bramkarz, którego przed turniejem uważano za najsłabszy punkt reprezentacji, udowodnił swoją wartość w najlepszy możliwy sposób. Jego kapitalne interwencje, w tym obroniony rzut karny, w dużej mierze pomogły Norwegom w wywalczeniu awansu. Ogólnie nastroje w obozie Skandynawów są dobre. Co prawda David Wolfe został zmuszony w doliczonym czasie gry w meczu z Brazylią, ale wszystko wskazuje na to, że będzie do dyspozycji selekcjonera. Przygotowania zakłóciło jednak kilka drobnych problemów. Drużyna musiała zmienić hotel z powodu uciążliwego hałasu, a dodatkowo kilku zawodników zmagało się z objawami grypopodobnymi. Solbakken jednak podchodzi do tego ze spokojem i liczy, że do soboty wszyscy będą w pełni sił.
Thomas Tuchel ma więcej zmartwień, bo jego defensywa została mocno poturbowana. Czerwona kartka za brutalny faul na Jesusie Gallardo w starciu z Meksykiem eliminuje z gry Jarella Quansaha. Z powodu kontuzji ścięgna udowego prawdopodobnie nie zobaczymy też Reece’a Jamesa. Do kuriozalnej sytuacji doszło w przypadku Jordana Hendersona, który podczas świętowania wspomnianej wygranej niefortunnie przeskoczył przez bandę reklamową i złamał rękę. Na szczęście dla Anglii zdrowe są kluczowe elementy ofensywnej układanki, czyli Harry Kane i Jude Bellingham, którzy razem zdobyli na tym mundialu już 10 goli.
Bilans bezpośrednich spotkań
Historia dotychczasowych starć przemawia zdecydowanie za Anglią, która wygrała 7 z 12 pojedynków. Norwegowie triumfowali zaledwie dwa razy, a trzykrotnie padał remis. Wszystkie te mecze to jednak odległa przeszłość, ponieważ obie reprezentacje nie grały ze sobą od 2014 roku, kiedy to Anglicy wygrali skromnie 1:0 po golu Wayne'a Rooneya.
ŁYK STATYSTYKI:
⚽ Anglia wygrała 3 ostatnie mecze i pozostaje niepokonana od 7 spotkań.
⚽ Norwegia nie zachowała czystego konta w 7 ostatnich meczach.
⚽ Mecze Norwegii obfitują w bramki. W 7 poprzednich spotkaniach obie drużyny trafiały do siatki, a w 5 ostatnich meczach kibice oglądali co najmniej 3 gole.
⚽ Obie reprezentacje dobrze rozpoczynają swoje mecze. Norwegia zdobywała pierwszą bramkę w 4 z 5 ostatnich spotkań, a Anglia w 5 z 7 meczów.
⚽ W meczach obu drużyn sędziowie rzadko sięgają po kartki. Poniżej 4.5 kartki było w 9 ostatnich spotkaniach Norwegii oraz w 9 z 10 meczów Anglii.
⚽ Spotkania Norwegii rzadko przynoszą wiele rzutów rożnych. W 8 z 10 ostatnich meczów z udziałem Wikingów linia nie przekroczyła 10,5.
ZAKŁADY, którymi warto się zainteresować:
🔥 Obie drużyny strzelą
🔥 Remis